W ostatnich latach wiele firm skoncentrowało się na maksymalizacji efektywności. Zespoły stały się mniejsze, menedżerowie odpowiadają za coraz większą liczbę pracowników, a każda godzina pracy została dokładnie zaplanowana. W efekcie zabrakło czasu na coś, czego nie zastąpi żaden proces — rozwój ludzi. Nowi pracownicy uczą się najskuteczniej nie podczas szkoleń online, lecz obserwując bardziej doświadczonych kolegów, zadając szybkie pytania czy uczestnicząc w codziennych rozmowach zespołu. Dlatego problemem nie jest praca zdalna, tylko brak czasu na mentoring i przekazywanie wiedzy.